Obrazy z życia i podróży





Izba to długa, mury jej papierem sinym w żółte kwiaty obite; przez całą jej długość ciągnie się stół, pokryty niejednym obrusem, ale kilką ułamkami serwet i obrusów,
różnej barwy i wzorów. Gdzieniegdzie spuszcza się obrus do ziemi, gdzieniegdzie nie osłania stołu licznemi blizny od tłustości zadanemi szczycącego się.
Dokoła słoiki z różnych świata krańców, ciekawe starożytności zabytki i wyroby nowej szkoły.
Jednę wykręcane isny-cersko robione, wyplatane trzciną, malowane olejno, drugie po prostu naiwnie sosnowe, plecami gości wypoliturowane; inne trochę nadłamane, inne skórą wybijane,
inne słomą wywatowane, słomą która już wygląda utęskniwszy się za światem.
Przed każdym stołkiem talerz fajansowy, mniej więcej czysty po wierzchu, (pod spód zaglądać niepotrzebna ciekawość), grabki i nóż, także różnych kształtów.
Jedne w drzewo, drugie wróg, inne w kość oprawne, inne jeszcze żelazne cale. Na środku solniczki dwie i stos nakrajanego chleba czarnego.
Z tej izby maleńkie drzwiczki wiodą do bocznego pokoiku, rezydencij gospodyni, ozdobionej kommodą, łóżkiem jasionowem okrytem starą kołdrą pikową, kufrem tajemnic pełnym,
lusterkiem i obrazem ś. p. małżonka, niegdy Woźnego Trybunalskiego, potem jakoby kupca — zeszłego bezpotomnie.
Szkoda że niepoczekał trochę dłużej, a niechybnie byłby miał potomka, co się potem w rok i sześć niedziel narodził, a w pięć niespełna umarł z żalem matki.
Godzina wybiła i rzesza zgłodniała gwarzy już cisnąc się na wschody; podwaja się wrzask w kuchni, pośpiech kucharki, bieganie służącej, krzyk jejmości.
Widzisz tych rumianych, wesołych chłopców, co śpieszą zasiąść u stołu i połykają nędzną strawę pani Tuchanowiczowej, śmiejąc się, żartując, popijając wodę, osalając
nie-
dosolone wesołemi przycinki, ogryzając kości, wycierając obrzydłe sosy z talerza?
Młodzież to, którą karmi nadzieja przyszłości, nic ta strawa nędzna, którą ożywia zapał do nauki, którą trzyma na świecie młodość.
Daj staremu to, czem oni żyją a tygodnia nie wytrzyma.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 Nastepna>>